Woda w nosie przy grzbiecie i nawrotach - prosty sposób na koniec z dyskomfortem
Piekące zatoki po kilku długościach grzbietem. Krztuszenie się przy pierwszych próbach nawrotu koziołkowego. Uczucie, jakby ktoś wlał do nosa szklankę basenowej wody. Ten problem dotyka zarówno początkujących, jak i osoby pływające od lat, a w rozmowach z klientami wraca wyjątkowo często. Dobra wiadomość jest taka, że rozwiązania są dwa i oba są proste. Zacznijmy jednak od tego, skąd ta woda w ogóle się bierze.
Dlaczego akurat grzbiet i nawroty
Podczas pływania kraulem czy żabką twarz jest skierowana w dół, a nozdrza w stronę dna. Powietrze uwięzione w nosie działa jak korek, więc woda ma utrudniony dostęp. Na plecach ten układ się odwraca. Nozdrza kierują się ku górze, a fala wytwarzana przez ramiona regularnie zalewa twarz. Wystarczy chwila nieuwagi przy wdechu albo mocniejsze zanurzenie głowy, żeby woda wpłynęła do środka. Przy nawrotach koziołkowych sytuacja wygląda podobnie: w trakcie obrotu głowa na moment znajduje się pod wodą „do góry nogami", a ciśnienie wciska wodę głęboko w nos. To samo dzieje się przy starcie grzbietowym i dłuższym nurkowaniu na plecach.
Sposób pierwszy: kontrolowany wydech nosem
Pływacy szlifują tę umiejętność latami. Zasada jest prosta: za każdym razem, gdy twarz może znaleźć się pod wodą, z nosa powinno uchodzić powietrze. Na grzbiecie robi się to w fazie, w której ramię przechodzi nad głową i fala zalewa twarz, a wdech bierze się ustami. Przy nawrocie wydech nosem zaczyna się tuż przed obrotem i trwa aż do wynurzenia. Niektórym pomaga ciche nucenie z zamkniętymi ustami, które samo wymusza delikatny wydech.
Metoda działa, ale ma swoje ograniczenia. Wymaga sporo praktyki, a przy dłuższej pracy pod wodą po nawrocie powietrza zwyczajnie zaczyna brakować. Wypuszczanie go nosem oznacza krótszy odcinek nurkowania, co odczuwają zwłaszcza osoby trenujące grzbiet na poważnie.
Sposób drugi: zatyczka do nosa
Najszybsze rozwiązanie mieści się w kieszeni. Zatyczka do nosa, nazywana też noskiem, zamyka nozdrza i całkowicie odcina wodzie drogę. Nie przypadkiem nosi ją wielu zawodników specjalizujących się w stylu grzbietowym, także na dużych zawodach. Zatyczka pozwala skupić się na technice, a nie na tym, czy przy następnym ruchu ramienia znowu zapiecze w zatokach. Ogranicza też kontakt śluzówki z chlorowaną wodą, co doceniają osoby, które po treningu regularnie zmagają się z podrażnionym nosem. O tym, jak działa nosek do pływania, pisaliśmy w osobnym poradniku, a argumenty za i przeciw zatyczkom zebraliśmy w kolejnym tekście.
Jak wybrać zatyczkę, która nie spadnie
Zatyczki wyglądają podobnie, ale różnią się szczegółami, które decydują o komforcie. Przy wyborze warto zwrócić uwagę na:
- ramkę - elastyczna, z możliwością lekkiego dogięcia, lepiej dopasowuje się do kształtu nosa niż sztywna,
- silikonowe nakładki, które dobrze trzymają się skóry i nie uciskają,
- pasek lub linkę zabezpieczającą przed zgubieniem, szczególnie przydatną u dzieci i przy nawrotach,
- rozmiar - dzieci potrzebują mniejszych modeli, bo zatyczka dla dorosłych będzie się zsuwać,
- wyrazisty kolor, dzięki któremu zgubioną zatyczkę łatwiej wypatrzyć na dnie basenu.
Kompletny wybór znajduje się w kategorii zatyczek i akcesoriów pływackich. Zatyczka kosztuje zwykle od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych, dlatego warto mieć zapasową w torbie. Gubi się równie łatwo jak gumka do włosów.
Który sposób wybrać
Nie musi to być wybór na zawsze. Dzieciom i dorosłym, którzy dopiero oswajają się z wodą, zatyczka daje poczucie bezpieczeństwa i pozwala bez stresu uczyć się stylu grzbietowego. Osoby trenujące regularnie często łączą obie metody: wydech nosem ćwiczą na spokojnych seriach, a zatyczkę zakładają przy intensywnych zadaniach, w których liczy się każdy nawrót. Z naszego doświadczenia wynika, że największą różnicę zatyczka robi u tych, którzy przez wodę w nosie zaczęli unikać pływania na plecach w ogóle.
Woda w nosie to nie jedyny problem grzbiecisty
Przy pływaniu na plecach woda równie chętnie wlewa się do uszu, zwłaszcza pod czepkiem materiałowym. Jeśli po treningu pojawia się uczucie zatkania, warto sięgnąć po silikonowe zatyczki do uszu. Druga sprawa to okularki. Fala zalewająca twarz szybko wyłapie każdą nieszczelność, dlatego przy grzbiecie przydają się dobrze dopasowane okulary pływackie. Inaczej oprócz nosa zaczną piec również oczy.
Najważniejsze pytania i odpowiedzi
Dlaczego przy pływaniu na plecach woda wlewa się do nosa?
Na plecach nozdrza są skierowane ku górze, a fala z ramion regularnie zalewa twarz. Przy nawrotach głowa na moment odwraca się pod wodą i ciśnienie wciska wodę głęboko w nos.
Czy da się pływać grzbietem bez zatyczki do nosa?
Tak, wystarczy opanować kontrolowany wydech nosem w momentach, gdy twarz jest zalewana. Wymaga to jednak praktyki i skraca odcinki nurkowania po nawrotach.
Czy zawodowi pływacy używają zatyczek do nosa?
Tak, szczególnie zawodnicy specjalizujący się w stylu grzbietowym. Zatyczka nie jest więc akcesorium wyłącznie dla początkujących.
Jak dobrać zatyczkę do nosa dla dziecka?
Najlepiej wybrać mniejszy model z paskiem lub linką zabezpieczającą i w wyrazistym kolorze. Zatyczka dla dorosłych będzie się zsuwać z małego nosa.