Wiele osób zaczyna przygodę z pływaniem trochę z ciekawości, trochę ze względu na rekomendacje otoczenia. I faktycznie - coś w tym jest. Pływanie angażuje całe ciało, ale w taki łagodny sposób, że większość początkujących jest zaskoczona, jak bardzo można się zmęczyć bez bólu stawów czy mięśni. To jedna z tych aktywności, w których ruch przychodzi naturalnie, a efekty pojawiają się niepostrzeżenie. Po kilku tygodniach ciało zaczyna wyglądać inaczej, człowiek czuje się lżej, a ubrania nagle lepiej leżą. Jeżeli dopiero się zastanawiasz, czy basen to coś dla Ciebie, dobrze wiedzieć, jakie zmiany możesz zauważyć (i to szybciej, niż się wydaje!).

Wysmuklenie ciała

W wodzie pracuje dosłownie wszystko. Ramiona, ręce, brzuch, plecy, pośladki, nogi - nawet mięśnie, o których zazwyczaj nie pamiętamy. I nie ma znaczenia, czy płyniesz żabką, czy kombinujesz z kraulem. Woda stawia taki opór, że każde przeciągnięcie ręką jest jak minićwiczenie siłowe.

Dużym plusem jest to, że wysmuklenie sylwetki przebiega naturalnie. Nie ma tu nagłego „nabijania mięśni” jak na siłowni, tylko równomierne wzmacnianie całego ciała. To świetne rozwiązanie dla osób, które chcą się trochę „zarysować”, ale nadal czuć się lekko.

Warto też pamiętać o wygodzie. Źle dobrany strój może uprzykrzyć nawet najprostszy trening. Kostium pływacki, który dobrze przylega i nie przesuwa się przy każdym ruchu, daje ogromny komfort. Dobre okulary i czepek to małe rzeczy, które oszczędzają frustracji i pomagają skupić się na pływaniu, a nie walce z akcesoriami.

Wzmocnienie pleców i ramion

To jedna z największych korzyści, o której sporo osób mówi dopiero po czasie. Plecy i ramiona zaczynają się wzmacniać w bardzo naturalny sposób - bez ogromnego wysiłku, ale za to systematycznie.

Dla osób pracujących przy komputerze pływanie potrafi być dosłownym wybawieniem. Górna część ciała staje się mocniejsza, barki przestają się „zamykać”, a kręgosłup mniej dokucza. Do tego mięśnie ramion delikatnie się zarysowują, co dodaje sylwetce takiej sportowej lekkości.

Wszystko zależy od stylu. Kraul i grzbiet angażują bardzo intensywnie, a motylek to już w ogóle level wyżej - idealny dla tych, którzy lubią poczuć, że naprawdę pracują. A jeśli chcesz przyspieszyć efekty, łapki treningowe są świetnym dodatkiem. Powodują, że każde pociągnięcie wymaga większej siły, ale daje też większą satysfakcję.

Redukcja wagi

Basen to jedno z tych miejsc, gdzie spalasz kalorie nawet wtedy, kiedy nie wydaje Ci się, że „dużo robisz”. Ruch w wodzie jest intensywniejszy, niż wygląda z boku, a dodatkowo chłodniejsze środowisko sprawia, że organizm pracuje wydajniej. Można trenować dłużej bez poczucia, że serce zaraz wyskoczy z klatki piersiowej.

Przy regularnych wizytach na basenie waga zaczyna powoli spadać. Najczęściej pierwsze zmiany widać w okolicach brzucha, bioder i ud - to te miejsca, które najszybciej reagują na pływanie. Po kilku tygodniach sylwetka jest wyraźnie lżejsza, a ubrania zaczynają lepiej układać się na ciele. Zaskakujący jest także silny wpływ pływania na mięśnie brzucha – wielu amatorów nawet nie spodziewa się „sześciopaku”!

Poprawa mobilności ciała

Jedna z rzeczy, o której rzadziej się mówi, a która jest równie ważna jak odchudzanie. Pływanie rozluźnia, rozciąga i poprawia zakres ruchu - wszystko naraz. Ruchy są płynne, nic nie szarpie, nie obija stawów, a mięśnie rozciągają się „przy okazji”.

Spora grupa osób zauważa, że po jakimś czasie mogą wyżej podnieść rękę, łatwiej skręcić tułów albo zrobić głębszy skłon. To poprawia nie tylko wyniki w sporcie, ale też zwykłe, codzienne czynności: wstawanie z łóżka, noszenie zakupów, praca przy biurku.

Dla wracających do aktywności po przerwie (np. po kontuzji) basen jest wręcz idealny. Na początku można wesprzeć się deską do pływania - pomaga skupić się na nogach lub rękach i nie przeciąża ciała.

Stabilizacja postawy

W wodzie cały czas balansujesz - nawet jeśli tego nie czujesz. Mięśnie głębokie pracują non stop, bo muszą utrzymać ciało w stabilnej pozycji. To właśnie one odpowiadają za postawę i zdrowy kręgosłup.

Efekty? Silniejszy brzuch, mniejszy ból pleców, łatwiejsze utrzymanie prostej postawy w ciągu dnia. Dla wielu osób to zmiana większa niż wizualne efekty pływania.

Najczęściej zadawane pytania

Czy pływanie daje szybkie rezultaty?

Już po kilku treningach poczujesz, że ciało robi się luźniejsze, a ruchy bardziej naturalne. Na widoczne zmiany w sylwetce trzeba trochę poczekać – zwykle pierwsze efekty widać po kilku tygodniach, a wyraźne wysmuklenie po około trzech miesiącach regularnych wizyt na basenie. Do tego poczujesz się pełen energii, a kąpiel w wodzie stanie się nie tylko treningiem, ale też fajnym sposobem na relaks i oderwanie się od codzienności.

Które mięśnie najbardziej korzystają na pływaniu?

Podczas pływania pracuje praktycznie każdy większy mięsień. Ramiona i plecy wykonują dużą robotę, nogi cały czas utrzymują tempo, a brzuch i biodra stabilizują ciało w wodzie. Dlatego pływanie jest tak kompletnym treningiem.

Jakie akcesoria warto wybrać?

Dla początkujących: deska i okulary. Dla średnio zaawansowanych: łapki i płetwy. Dla każdego: dobry, wygodny strój, który nie zsuwa się podczas ruchu.