Lista zakupów przed pierwszym basenem wydaje się krótka: strój, okularki, czepek. Nic trudnego. A jednak właśnie przy tych pierwszych zakupach pada najwięcej nietrafionych decyzji. Jedne kosztują kilkadziesiąt złotych i kończą się drugim zamówieniem, inne potrafią skutecznie zniechęcić do pływania po kilku tygodniach. Poniżej zebraliśmy błędy, które najczęściej widzimy w rozmowach z klientami Strefy Pływania i przy wymianach towaru.

Błąd 1: strój plażowy zamiast treningowego

Strój kupiony na wakacje dobrze wygląda na leżaku, ale do regularnego pływania po prostu się nie nadaje. Chlorowana woda niszczy przede wszystkim włókna elastanu, które w strojach plażowych stanowią sporą część materiału. Efekt łatwo przewidzieć: po kilkunastu wizytach strój robi się luźny, zaczyna prześwitywać, a kolor blednie. Stroje treningowe szyje się z tkanin o podwyższonej odporności na chlor, z dużym udziałem poliestru lub PBT, dzięki czemu przy dwóch treningach w tygodniu zachowują formę przez kilka sezonów, a nie kilka miesięcy. Dlatego panie odsyłamy do kategorii damskich strojów treningowych, a panów do męskich strojów treningowych, a nie do kolekcji plażowych.

Błąd 2: rozmiar „żeby było luźniej"

W przymierzalni suchy strój, który delikatnie uciska, wydaje się za mały. W wodzie wygląda to zupełnie inaczej, bo materiał nieco się rozciąga. Zbyt luźny strój nabiera wody, ramiączka zsuwają się z ramion, a kąpielówki potrafią zjechać przy pierwszym mocniejszym odbiciu od ściany. Strój pływacki powinien przylegać do ciała na całej powierzchni, bez fałd i odstających brzegów. Przy wahaniu między dwoma rozmiarami stroju treningowego zwykle lepiej sprawdza się mniejszy, o ile nie wrzyna się w ramiona i pachwiny.

Błąd 3: okularki wybrane po wyglądzie albo cenie

Najdroższe okularki w sklepie nie są automatycznie najlepsze dla początkującego. Modele startowe mają niski profil i twarde uszczelki. Świetnie spisują się na zawodach, ale po godzinnym treningu potrafią zostawić czerwone ślady wokół oczu. Z kolei najtańsze okularki często przeciekają, bo ich uszczelka nie pasuje do twarzy. Z naszej praktyki wynika, że decydujący jest test przyssania: okularki bez zakładania paska przykłada się do oczu i lekko dociska. Jeśli utrzymają się przez kilka sekund, uszczelka pasuje do kształtu oczodołów. Pasek ma je tylko stabilizować, a nie dociskać na siłę. Więcej na ten temat piszemy w poradniku o tym, jak dobrać okulary do pływania, a na co dzień polecamy rozglądać się wśród okularków treningowych, które łączą szczelność z komfortem na długich seriach.

Błąd 4: czepek kupiony bez myśli o włosach

Czepek materiałowy jest miękki i łatwo się go zakłada, dlatego często trafia do koszyka jako pierwszy. Problem w tym, że przepuszcza wodę. Przy krótkich włosach nie ma to dużego znaczenia, ale przy długich kończy się mokrą fryzurą po każdym treningu i włosami przesuszonymi od chloru. Silikonowy czepek znacznie lepiej chroni włosy, a przy gęstych lub bardzo długich warto wybrać model o większej kopule. W kategorii czepków treningowych znajdują się oba rodzaje, więc łatwo dopasować wybór do fryzury, a nie tylko do koloru.

Błąd 5: cały arsenał akcesoriów na start

Płetwy, wiosełka, ósemka, rurka czołowa - wszystko to kusi, zwłaszcza w zestawie. Tyle że bez planu treningowego większość tych rzeczy przeleży w szafie. Co gorsza, za duże wiosełka w rękach osoby bez wypracowanej techniki mocno obciążają barki. Rozsądniej zacząć od podstawowego zestawu, a po kilku tygodniach, gdy pojawi się potrzeba urozmaicenia treningu, sięgnąć po pierwszy przybór. Najczęściej jest nim deska do pływania, która pomaga skupić się na pracy nóg i nie wymaga żadnego doświadczenia.

Błąd 6: zapominanie o tym, co dzieje się poza wodą

Pierwsze zakupy skupiają się na tym, w czym się pływa. Tymczasem regulaminy niemal wszystkich pływalni wymagają obuwia basenowego, a mokra, śliska posadzka to nie miejsce na plażowe japonki. Dobre klapki basenowe mają antypoślizgową podeszwę i szybko schną. Warto też pomyśleć o ręczniku szybkoschnącym, który zajmuje w torbie znacznie mniej miejsca niż frotte, oraz o torbie lub plecaku z oddzielną komorą na mokre rzeczy.

Błąd 7: sprzęt startowy do codziennego treningu

Ten błąd zdarza się rzadziej, ale kosztuje najwięcej. Strój startowy, potocznie nazywany skórą, projektuje się z myślą o kilkudziesięciu startach. Zakładany na co dzień traci właściwości w ciągu kilku tygodni, a do tego jest zwyczajnie niewygodny: mocno uciska, a samo założenie zajmuje kilka minut. Podobnie jest z okularkami startowymi. Sprzęt zawodniczy zostawmy na zawody, a na treningi wybierajmy modele, które z myślą o treningu powstały.

Jak rozsądnie skompletować pierwszy zestaw

Na dobry początek wystarczy kilka rzeczy dobrze dopasowanych do potrzeb:

  • strój treningowy o podwyższonej odporności na chlor, przylegający do ciała,
  • okularki treningowe sprawdzone testem przyssania,
  • czepek silikonowy (materiałowy przy krótkich włosach lub dla dzieci),
  • klapki z antypoślizgową podeszwą,
  • ręcznik szybkoschnący i torba z miejscem na mokre rzeczy.

Taki zestaw, w zależności od marek i modeli, zamyka się zwykle w przedziale około 300-600 zł. Przy regularnym pływaniu wystarcza co najmniej na sezon, a okularki i czepek nierzadko służą dłużej.

Najważniejsze pytania i odpowiedzi

Jaki strój kupić na pierwszy basen?

Najlepiej strój treningowy z tkaniny odpornej na chlor, a nie model plażowy. Powinien przylegać do ciała na całej powierzchni, bo zbyt luźny nabiera wody i zsuwa się przy odbiciach od ściany.

Jak sprawdzić, czy okularki będą szczelne?

Wystarczy przyłożyć je do oczu bez paska i lekko docisnąć. Jeśli utrzymają się przez kilka sekund, uszczelka pasuje do kształtu twarzy, a pasek posłuży już tylko do stabilizacji.

Czy początkujący potrzebuje płetw i wiosełek?

Na start nie. Pierwsze tygodnie spokojnie można przepływać na podstawowym zestawie, a dodatkowy sprzęt kupować dopiero wtedy, gdy pojawi się konkretna potrzeba. Zwykle pierwszym przyborem jest deska.

Ile kosztuje pierwszy sprzęt pływacki?

Strój, okularki, czepek, klapki i ręcznik to zazwyczaj wydatek rzędu 300-600 zł. Dobrze dobrany zestaw przy regularnym pływaniu wystarcza co najmniej na sezon.